Czterdzieści lat razem - piękna rocznica. Mam nadzieję, że za kilkadziesiąt (!) lat również będziemy mieli szansę robienia kartek z okazji 40, 50 a może i nawet 60 rocznicy ślubu. Szczerze mówiąc coś kiepsko to widzę w czasach, gdy łatwiej wyrzucić to, co się psuje, aniżeli naprawiać.
Moja starsza córcia jest już w starszakach, niewiarygodne, jak ten czas ucieka. W weekend kleiłam kartki dla pracowników przedszkola od grupy mojej Marysi. Sporo pracy, ale bardzo miłej.
Koniec przerwy w nadawaniu (mam nadzieję). Tosia niebawem kończy 8 miesięcy, mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować trochę czasu na zabawę papierem. Przez moją nieobecność tutaj przegapiłam kolejną edycję Projektu Zeszyt, ależ żałuję! Może ktoś z Was ma nowe cudeńko od Miszelki?
W międzyczasie powstała taka kartka z okazji ślubu: