wtorek, 1 listopada 2011

Projekt Motyl

Muzeum Holokaustu w Houston organizuje zbiórkę ręcznie wykonanych motyli, z których powstanie wielka wystawa. Plan jest ambitny - zebranie 1.500.000 ręcznie wykonanych motyli. Ma to odpowiadać liczbie dzieci, jakie zginęły w czasie holokaustu. Więcej o projekcie możecie przeczytać na blogu craftypantek.

O Projekcie Motyl czytałam już dawno temu, nie miałam jednak pomysłu na motyla. Wczoraj z pomocą przyszło mi wyzwanie kolorystyczne w Art - Piaskownicy. Należało wykorzystać następujące kolory: fioletowy, błękitny, żółty i miętowy.


Zachwycił mnie ten motyl wykonany przez ABOKU, według mnie jest on idealny do tego projektu.

Nazwa "Projekt Motyl" została zainspirowana wierszem napisanym przez Pavla Friedmana, poetę, czeskiego żyda, zamordowanego w Terezinie. W gimnazjum, w którym pracuję ogłosiliśmy konkurs na przetłumaczenie wiersza "Motyl" z języka angielskiego na język polski. Poniżej wiersz w wersji angielskiej oraz zwycięskie tłumaczenie:

Pavel Friedman
The Butterfly

The last, the very last,
So richly, brightly, dazzlingly yellow.
Perhaps if the sun's tears would sing
against a white stone. . . .
Such, such a yellow
Is carried lightly 'way up high.
It went away I'm sure because it wished to
kiss the world good-bye.
For seven weeks I've lived in here,
Penned up inside this ghetto.
But I have found what I love here.
The dandelions call to me
And the white chestnut branches in the court.
Only I never saw another butterfly.
That butterfly was the last one.
Butterflies don't live in here,
in the ghetto.


Pavel Friedman
Motyl

On był ostatni. Prawdziwie ostatni.
Tak bardzo żółty, jasny, olśniewający
jak łza słońca rozchlapana
na białym kamieniu.
Tak bardzo, bardzo żółty
i z jakąż łatwością się wznosił i jak wysoko.
Z pewnością tak się wznosząc,
chciał ucałować świat na pożegnanie.

Żyję tu już siedem tygodni,
przetrzymywany w tym getcie.
Ale odnalazłem tutaj to, co kocham.
Przemawiały do mnie mniszki,
tak jak białe gałęzie kasztanu na placu.
Tylko, że nigdy nie widziałem tu innego motyla.

Tamten motyl był ostatnim.
Motyle nie mieszkają tutaj
w getcie.

Tłumaczenie: Ida Kaczmarek, kl. IIID
Redakcja: Katarzyna Szablewska

Bardzo Wam dziękuję, że tu zaglądacie i za miłe słowa bardzo dziękuję:-)

9 komentarze:

maj. pisze...

Przejmujące....

ZUzanna pisze...

Ta akcja jest niesamowita... Twój motyl również...

emiliar pisze...

piekne to tlumaczenie... piekny motyl... :)

Scrapowe Sosasowisko pisze...

Jestem pod wrażeniem...

domita pisze...

Piękny, szlachetny projekt. Uroczy motyl!

Alice Creations pisze...

Wspaniały szczytny cel a pomysł na wykonanie motyla rewelacyjny.
Dziękuję za odwiedziny i udział w moim Candy życzę powodzenia w dniu losowania
Serdecznie pozdrawiam

igła i nitka pisze...

Bardzo cenna inicjatywa i naprawdę uroczy motyl:)

Lili pisze...

przepiękne tłumaczenie, gratuluję autorce:) też w naszym gimnazjum chcemy dołączyć do akcji, czy możemy wykorzystać to tłumaczenie?

И. А. pisze...

Tłumaczenie na język rosyjski:
http://www.proza.ru/2015/01/27/1861

Prześlij komentarz